bluzy

Stara fotografia mojego pradziada

By admin on 11 June 2014

sport
Autor: Butz.2013
Źródło: http://www.flickr.com
Mój pradziadek Władysław na zdjęciach sprzed wieku ubrany jest w odświętne ubranie: w garnitur, nienaganną bielutką koszulę, brązową kamizelkę, z której kieszeni wystaje zegarek zwany „cebulą”. Nigdy nie poznałem pradziadka osobiście. Zmarł w przededniu wybuchu Drugiej Wojny, nie miałem więc takowej okazji. Zgadywać mogę najwyżej co sobie myślał pozując do tego zdjęcia.

W kilka lat po budowie „Orlików"

By admin on 11 June 2014

Młody bramkarz
Autor: Simon_sees
Źródło: http://www.flickr.com
Jakiś czas temu w tym pięknym kraju - to nie sarkazm – powstał projekt zbudowania tzw. „Orliki”, to jest zespołu boisk dla dzieci i młodzieży w niewielkich miastach powiatowych czy też gminach wiejskich. Na początku byłem dość mocno sceptyczny temu projektowi. Zapach sekretarza Gierka podnosić się począł, więc umysł podpowiedział „To się udać nie może a na pewno będzie bardzo kosztowne” i na pewien czas zapomniałem o tym temacie.

Wybieramy przydatne okrycia sportowe

By admin on 11 June 2014

Autor: Promaster
Prawie każdy z chłopców jakich znam, najwyższą wagę przywiązuje do tak niepozornego atrybutu jakim są kieszenie. Niby nic a jednak bardzo ważna sprawa dla niego. Bo przecież gdzieś musi chować i w jakiś sposób przenosić swoje największe skarby: sznurki, guziki, kamyczki, papierki po zjedzonych cukierkach i wreszcie cukierki. Dlatego też podstawową zasadą przy zakupie bluz a zwłaszcza bluz chłopięcych to - im więcej kieszonek i im są większe tym lepiej. Najlepiej kiedy jednocześnie kieszeni jest dużo i są duże. Wówczas jest to wymarzona bluza chłopięca.

Analiza po dwudziestopięcioleciu nowego systemu

By admin on 11 June 2014

Katarína Štumpfová, tancerka
Autor: adidas
Źródło: adidas
Jednocześnie z przemianami po wyborach 4 czerwca 89 i stabilizowaniem się sytuacji ekonomicznej rodacy postanowili zniwelować zacofanie spowodowane komunizmem. Proces ten przebiegał i nadal przebiega wieloma torami. Zaczął się on jeszcze przed 4 czerwca 1989. Stosunkowo najszybciej ten proces postępował na poziomie makroekonomicznym. Jak grzyby po deszczu powstawały małe firmy i maleńkie jednoosobowe mikroprzedsiębiorstwa. Po czasie z wielu z nich powstały firmy giganty.